For English scroll down.
Wywołujecie jeszcze zdjęcia? Codziennie magazynujemy niezliczone ilości uchwyconych momentów. Zgrywamy na różne nośniki pamięci, tworzymy nowe foldery, ale wracamy do nich sporadycznie. Mam na pulpicie folder: do wywołania. Co jakiś czas zaglądam tam i dodaję zdjęcia, uśmiechając się. Wywołane zdjęcia mają swoją magię. Oj…chyba nadszedł czas żeby je wywołać i umieścić w pudełku. A potem umilać popołudnia popijając herbatę, smakując tartę i przeglądając zdjęcia.
Idealnie do tego zestawu pasuje tarta z ricottą, czekoladą i jagodami. Delikatna w smaku z aromatem cytrynowym.
Ciasto
- 270 gramów mąki
- 100 gramów miękkiego masła
- 1 jajko
- 80 gramów cukru pudru
- forma do tarty – posmarowana masłem i oprószona mąką
Krem
- 500 gramów serka ricotta
- 3 łyżki cukru pudru
- pół laski wanilii
- skórka starta z 2 średnich cytryn
- 3 kostki czekolady gorzkiej rozpuszczonej w kąpieli wodnej
- jagody mrożone (mogą być inne owoce)

Zagnieć ciasto z podanych składników, odstaw na pół godziny do lodówki. Następnie wyciągi i rozwałkuj na cienko, wyłóż nim formę na tartę o szerokości ok. 26 cm. Wyłóż papierem do pieczenia i wysyp makaron lub fasolę, aby obciążyć dno. Piecz w 180ºC przez 8-10 min, następnie zdejmij papier z makaronem i dopiecz jeszcze przez ok 5-8 minut, aż ciasto będzie złote. Wyciągi przykryj ściereczką, niech stygnie.
Psst. Jeżeli ciasto podczas przekładania pęknie, nie przejmuj się, tylko ręcznie uzupełni braki.
Składniki na krem umieść w misce i miksuj chwilę.
Przełóż krem na ciasto, zamocz czubek łyżeczki w czekoladzie i cienkim strumieniem polej ricottę. Dodaj jagody.
Ciesz się po południem.

Do you still print pictures? Every day we store countless numbers of captured moments. We storage them on various storage media, adding new folders but we come back to them sporadically. I have a folder on the desktop: to print. From time to time I look there and add photos, smilig. Printed photos have some sort of magic. Well … it’s time to print them and put them in a box. And then on afternoons while enjoying tea and eating delicious tart you can look and photos.
Ideally suited to this set is a tart with ricotta, chocolate and blueberries. Delicate in taste with lemon flavour.
Pastry
- 270 grams of flour
- 100 grams of soft butter
- 1 egg
- 80 grams of icing sugar
- tart tin – greasedwith butter and sprinkled with flour
Cream
- 500 grams of ricotta cheese
- 3 tablespoons of icing sugar
- seeds scraped from ½ vanilla bean
- The membrane is taken from 2 medium lemons
- 3 dark chocolate cubes melted in a water bath
- frozen blueberries (or other fruits)
Knead the dough form the following components, set aside for half an hour in the refrigerator. Take the pastry out of fridge and roll it thin. Gently lift the pastry into the tin, approx. 26 cm wide. Put the baking paper on the pastry and spread the pasta or beans to the bottom. Bake at 180ºC for 8-10 minutes, then remove the pasta paper and continue baking for about 5-8 minutes until the dough is golden brown. Cover the pastry with a kitchen tovel, let it cool down.
Psst…If the pastry tears, don’t worry, just pat it back in place with your fingers.
Cream
Put all ingredients in a bowl and mix for a moment.
Place cream in to the tart, put teasoon into the choclate and make signs on the top of the ricotta, add berries.
Enjoy your afternoon!







Przygotowanie:










It was rainy, gray Wednesday. F

Przygotowanie:


Składniki:
Jeżeli lubisz możesz dodać makaronu ryżowego. Pycha!







Składniki:



I tak siedząc na kanapie przemierzam zakamarki świata, poszukując fragmentów historii zamkniętej w fasadach budynków, kolorów w otaczającej naturze, zachodów słońca, gwiazd na niebie. Wróciłam myślami do marokańskich miasteczek położonych na górzystych zboczach, granatach wiszących nad niebieskimi drzwiami, niesamowitych ruin starożytnego miasta Volubilis, gajów oliwnych, które skrywają tajemnice, owieczek na każdym kroku, miętowej herbaty i pięknych kolorów dnia codziennego. Trzeba tam wrócić. Nawet na chwilę, chociaż smakiem. Z Maroko przywiozłam wiele wspomnień, masę zdjęć, naczynie Tagine i odrobinę przypraw. Pewnie chcielibyście posłuchać więcej o Maroko…przyjdzie na to czas. Dzisiaj zapraszam Wam na kolację ze smakami północno-zachodniej Afryki.
Składniki:
W między czasie w misce zagniatamy mięso mielone z przyprawą marokańską (1 łyżeczka), 1/3 natki pietruszki, cebulą i czosnkiem. Dodajemy jajko i łyżkę bułki tartej.




After 10 minutes, place tomato sauce with vegetables in Tagine dish, sprinkle with green beans and put meat balls thesize of a walnut. Close the pot and bake in the oven heated to 160 degrees Celsius approx. 45-50 minutes or until baked meat balls.