Tag: zupa

Zupa krem z zielonego groszku

Zupa krem z zielonego groszku

Z okazji #zostanwdomu odkryłam w sobie nowy talent! Jak zrobić bałagan w dziesięć sekund. Niee, co ja mówię jakie 10 sekund, to za dużo, w 5! Kompletnie tego nie rozumiem, tu się zakręcę, pójdę, wyniosę, przyniosę, przełożę, schowam (!), przesunę, wyciągnę… i jest … chaos! Mam wrażenie, że to taka niekończąca się zabawa, nie jestem tylko pewna kto wygrywa… Zakręciłam się ponownie i postanowiłam posprzątać przestrzeń, albo chociaż ją troszkę omieść. Tori oczywiście dzielnie pomagał, leżąc na łóżku – moim, czasami przeciągając się i patrząc czy przypadkiem nie leży gdzieś jego chrupek.

Czyż nie lepiej skupić się w „czystej przestrzeni”?? Powiem Wam jutro, bo dzisiaj cieszę się efektem… zobaczymy jak długo 😉 Za to mój nowy talent, ale na wolniejszych obrotach, przydał się podczas pałaszowania pysznego, intensywnie kolorowego kremu z zielonego groszku. Pyszności! Na stałe będę trzymać w zamrażarce przynajmniej jedno opakowanie zielonego groszku.

Zupa krem z zielonego groszku

Składniki na 3 solidne porcje:

  • 900 gramów zielonego groszku (mrożonego – 2 opakowania)
  • 1 litr wody
  • 1 większa szalotka
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • garść żywego lubczyku (lub łyżeczka suszonego) – żywy robi różnicę (!)
  • 1/3 łyżeczki pieprzu
  • ½ łyżeczki soli

Przygotowanie:

Pokrojoną w kostkę szalotkę podsmaż na oliwie w garnku o grubym dnie przez ok. 2-3 minuty. Dodaj groszek, wodę, lubczyk pokrojony na mniejsze kawałki, sól i pieprz. Gotuj na średnim ogniu przez 15 minut. Zblednuj na gładki krem. Podgrzej i podawaj. Z chrupiącym żytnim chlebem, z boczkiem i odrobiną lubczyku, albo ze śmietaną. Wybierz swoją ulubioną wersję, każda jest pyszna. Ja wybrałam z boczkiem, nadaje zupie dodatkowy wymiar 😊

Zupa krem z zielonego groszku

Uff zostało na jeszcze jedną porcję…

Odrobina słońca, czyli krem z pomidorów

Odrobina słońca, czyli krem z pomidorów

Jak mówią Norwegowie: „Nie ma złej pogody, są tylko źle dobrane ubrania”. I tak podążając za tą maksymą, nie straszny nam deszcz, silne wiatry, błoto czy nieśmiało padający śnieg. Otulona w kolorowy szalik, ciepłe rękawiczki i z uśmiechem na twarzy biegam między kroplami deszczu, a jak nie zapomnę to wezmę ze sobą słoneczny parasol. A dni nie są takie zimne, i tym chętniej każdą wolną chwilę spędzam z Torim na dworze. Temu to nie brakuje energii pomimo swoich 11 lat. Wróciliśmy ostatnio z biegania to już po 2 godzinach wpatrywał się we mnie swoimi okrągłymi pluszowymi oczami zapraszając na spacer! Jednak pomimo otaczającej mnie dobrej aury brakuje mi słońca. Wręcz tęsknie za nim i to bardzo! To taka moja sekretna broń, która napędza mnie do działania. A jak za oknem brakuje słońca to staram się je wyczarować w kuchni. I najsmaczniejszym sposobem na odrobinę słońca jest właśnie krem z pomidorów.

Odrobina słońca, czyli krem z pomidorów
Odrobina słońca, czyli krem z pomidorów

Składniki:

  • 2 puszki pomidorów krojonych (całe też mogą być)
  • 1 puszka wody
  • 1 łyżka masła oliwa z oliwek
  • 1 cebula pokrojona w kostkę
  • 1 czosnek przeciśnięty przez praskę
  • mozzarella w zalewie
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • pół łyżeczki pieprzu
  • szczypta cukru
  • bazylia do podania

Przygotowanie:

Do garna o grubym dnie wlewamy 2 łyżki oliwy z oliwek, dodajemy masło, następnie cebulę i czosnek. Podsmażamy ok. 2 minuty. Dodajemy pomidory z puszki, wlewamy wodę do jednej z puszki, przelewamy do drugiej i wlewamy zawartość do garnka. Ten prosty zabieg pozwoli nam zebrać resztki pomidorów z puszki. Dodajemy cukier, pieprz i sól. Mieszamy. Zostawiamy na średnim ogniu na ok. 15 min. Po tym czasie zupę wyłączamy i miksujemy na gładki krem. Do każdej porcji zupy dodajemy 2 plasterki mozzarelli, świeże listki bazylii, skraplamy oliwą z oliwek. Trochę słońca na talerzu gotowe!

P.S. 1. Macie ochotę na więcej mozzarelli, dodajcie ile chcecie. Ja lubię dużą porcję zupy z dużą ilością mozzarelli 😉

P.S. 2. A kostce rosołowej mówimy uh-uh (nie)! Z ciepłymi pozdrowieniami dla… 🙂

Odrobina słońca, czyli krem z pomidorów
Odrobina słońca, czyli krem z pomidorów
Zupa krem z kalafiora

Zupa krem z kalafiora

Spontaniczne spotkanie przy kawie i herbacie, ale bez ciastka (oczywiście dbamy o linię), z ciocią Alą było bardzo inspirujące. Pierwsze kroki znacznie chłodniejszej aury za oknem spowodowały, że nasza rozmowa, po podsumowaniu naszych ostatnich przygód, nakierowała się na… jedzenie (a to Ci zaskoczenie ;)). Nie będę wchodziła w szczegóły, ale za to wiem co ciocia lubi najbardziej jak za oknem jest zimno i ciemno, to samo co moja mama – zupy! Od tych rozmów przeszłyśmy do konkretów i ciocia zajrzała do nas w odwiedziny następnego dnia na obiad. Między innymi na zupę krem z kalafiora. Nie wiem dlaczego w mojej głowie pojawiła się myśl o kalafiorze przy kawie dzień wcześniej, ale już tak ze mną została. Może dobrze, bo zupa wyszła pyszna i wcale nie taka mocno kalafiorowa jak myślicie.

Zupa krem z kalafiora

Składniki:

  • 900 g kalafiora mrożonego
  • 750 ml bulionu albo wody z kostką rosołową
  • 1 cebula pokrojona w kostkę
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól do smaku
  • pół łyżeczki mielonego pieprzu
  • 2 łyżki śmietany 18%

Do podania

  • dymka pokrojona w krążki
  • papryka słodka szpiczasta pokrojona w krążki

Przygotowanie:

W garnku na oliwie podsmażamy 2-3 minuty cebulę. Dodajemy kalafiora i zalewamy bulionem. Gotujemy, aż kalafior będzie miękki (20-25 minut). Następnie miksujemy zupę na krem, dodajemy gałkę muszkatołową, pieprz, śmietanę i doprawiamy solą (jeżeli potrzeba). Całość możemy albo wymieszać intensywnie łyżką, albo jeszcze zmiksować.

Zupę krem z kalafiora podajemy skropioną oliwą z oliwek z krążkami cebuli i papryki. Porcję możecie też podsypać świeżo zmielonym pieprzem.

I wiecie co? Zauważyłam, że u mnie jest całkiem sporo przepisów na zupy. Chyba lubię je bardziej niż przypuszczałam 🙂

Zupa krem z kalafiora
Zupa krem z kalafiora
Zupa z dyni

Zupa z dyni

Dzisiaj, z okazji niedzieli, chciałam wyspać się, wiecie taki przedłużony poranek… oczywiście obudziłam się chwilę po ok. 7:30. Leniwie przeciągnęłam się i zaparzyłam kawę. Tori zauważył moje ruchy i zaczął obserwować każdy mój krok. Nie ma to jak poranny spacer w wolny dzień… Tori biegał w swoich sprawach (jest zakochany w psiej damie, niestety nie zlokalizowałam, która to, więc z otwartymi ramionami witam wszystkie dziewczyny, które Tori sobie wypatrzy do zabawy), a ja czerpała ze spaceru wśród drzew, wilgotnej trawy i ciepłych promieni słonecznych. W okolicy „Smródki” spotkałam Panią, która wśród trwa szukała kasztanów. Wymieniłyśmy się lokalizacjami Kasztanowców w naszej okolicy, kosze będą pełne. Małe, brązowe różnokształtne kulki – uwielbiam zbierać kasztany! Jak dla mnie to kwintesencja Jesieni (tak, wiem, jutro pierwszy dzień astronomicznej Jesieni 23.09), obok dyni w każdej postaci, ciepłego koca, muffinek marchewkowych, „ciepłego” słońca i dzbanków herbaty. Ach, i zup! Zupa z dyni jest dobra o każdej porze roku, ale w jesienne dni smakuje najlepiej.

Zupa z dyni

Składniki:

  • 900 g dyni (ze skórą i pestkami ok. 1300 g)
  • 400 ml wody
  • 1 wegetariańska kostka rosołowa (jeżeli nie macie bulionu)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka masła
  • 1 cebula
  • 1 czosnek
  • 2 cm świeżego imbiru

Przygotowanie:

Dynię obierz i pokrój w średnią kostkę (szybciej ugotuje się). Odstaw na bok. Do garnka o grubym dnie wlej oliwę i masło, dodaj pokrojoną cebulę w kostkę, a czosnek przeciśnij przez praskę. Duś, aż zeszkli się cebula, ciągle mieszając. Dodaj dynię, wodę i kostkę. Zamieszaj. Przykryj i gotuj na małym ogniu przez 20 minut. Następnie dodaj starty imbir i gotuj jeszcze przez 10 minut. Zmiksuj zupę na krem. Gotowe. Prawda, że szybki i prosty przepis.

Zupa z dyni
Zupa z dyni

P.S. Zapomniałam dzień wcześniej wyciągnąć krewetki z zamrażarki…na spaghetti przyjdzie jeszcze czas…

Krem z dyni z orzechową nutą

Krem z dyni z orzechową nutą

Ziiiimnnnoooo! Jesień rozpoczęła się z wielkim przytupem. Tori, dotychczas statecznie spacerujący, bryka jak szalony. A ja tylko dokładam warstwy w zależności od pory dnia. Brry! Uśmiecham się i biegnę do kuchni rozgrzać się. Czeka na mnie krem z dyni z orzechową nutą. To nie będzie taka klasyczna zupa-krem, podczas pieczenia dynia nabiera delikatnego smaku orzechów co sprawia, że jest jeszcze smaczniejsza.

Krem z dyni z orzechową nutą

Składniki:

  • ok 1,5 kg dynia
  • 700 ml wody
  • 2 czosnki
  • oliwa z oliwek (1 łyżka + do skropienia dyni)
  • 3 cm świeżego imbiru
  • 1 cebula
  • 1 łyżka soli z przyprawami
  • pieprz
  • orzechy włoskie do posypania

Przygotowanie:

Dynię przekrój na pół, usuń pestki, skropl oliwą z oliwek, w każdej połówce umieść po obranym ząbku czosnku, oprósz solą i pieprzem i wsadź do piekarnika nagrzanego do 180°C na godzinę. Po tym czasie w dużym garnku rozgrzej łyżkę oliwy i dodaj pokrojoną w kostkę cebulę, zeszklij. Następnie wlej wodę i dodaj dynię obraną ze skóry (dzięki pieczeniu miąższ odchodzi bez problemu). Gotuj przez 10 minut, po czym zblenduj. Następnie zetrzyj imbir, wymieszaj i podgrzewaj jeszcze przez 5 minut.

Porcję zupy podaj delikatnie skropioną oliwą z oliwek i pokruszonymi orzechami włoskimi.

Krem z dyni z orzechową nutą

Chłodnik z zielonych ogórków i szparagów

Chłodnik z zielonych ogórków i szparagów

For English scroll down.

W najlepsze trwa sezon na szparagi. Białe, zielone, zupy, sałatki, smażone, duszone, pieczone, z grilla…ach jest w czym wybierać. Lubię zimne zupy, jednak ten z buraków nie jest moim ulubionym. Co roku robię chłodnik z ogórków gruntowy (…hmm pycha), ale skoro lato zamieniło się z wiosną miejscami, szparagi połączyły się z ogórkami dając pyszną kombinację smaków. A wszystko przez to, że na talerzu zostało pół pęczka szparagów. No to hop!

Składniki:

  • 500 ml kefiru
  • 6 średnich ogórków gruntowych
  • pół pęczka szparagów (ok. 6 sztuk)
  • 1 mała młoda cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • szczypiorek do dekoracji

Przygotowanie:

Wszystkiego składniki kroimy w kostkę, umieszczamy w misce blendera i dolewamy kefir. Doprawiamy solą i pieprzem, blendujemy na gładką masę.

Porcję zielonego chłodnika podajemy ze szczypiorkiem.

Chłodnik z zielonych ogórków i szparagówChłodnik z zielonych ogórków i szparagów

Cold soup with green cucumbers and asparagus

The season of asparagus is at it’s best. White, green, soups, salads, fried, stewed, roasted, grilled … oh, there is a lot to choose from. I like cold soups, but cold beetroot soup is not my favourite. Every year, I always make the cold soup from ground cucumbers (…hmm yummy), but since the spring has turned into summer, the asparagus joined the cucumbers giving delicious combinations of flavours. And all this because half a package of asparagus was left on the plate. Well, let’s go!

Ingredients:

  • 500ml of kefir
  • 6 medium-sized cucumbers
  • half a package of asparagus
  • 1 small young onion
  • 2 garlic cloves
  • salt
  • pepper

Preparation:

Cut the whole ingredients into cubes, place in a blender bowl and add the kefir. Season with salt and pepper, blend to a smooth mass.

Serve a portion of the green cold soup with chives.

Gęsta zupa z pomidorów i czerwonej soczewicy

Gęsta zupa z pomidorów i czerwonej soczewicy

For English scroll down. 

Gęsta zupa z pomidorów i czerwonej soczewicy

„Może wydarzyć się tyle dobrego, nawet późno. To takie zaskakujące. ” – to mały cytat z filmu Pod Słońcem Toskanii. Lubię książkę, ale wersję filmową uwielbiam. Cały film jest pełen soczystych smaków, drzewek oliwnych, przepięknych kamiennych domów, miękkiego słońca, fioletowych winogron, muzyki. Nadziei. Czy nie brakuje Wam na co dzień takiego ciepła? Mnie brakuje. Może dlatego co jakiś czas przechadzam się po wąskich uliczkach miasteczka Cortona, zanurzając wieczorem stopy w zimnej wodzie fontanny.

Składniki na zupę na 3 solidne porcje:

  • 1 cebula pokrojona w kostkę
  • 1 marchewka pokrojona w kostkę
  • 3/4 szklanki czerwonej soczewicy
  • puszka pomidorów Pelati (400 ml)
  • 750 ml wody
  • czubata łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka przecieru pomidorowego
  • 2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • szczypta cukru
  • bagietka

Przygotowanie:

W garnku rozgrzej oliwę, dodaj cebulę. Smaż przez chwilę. Następnie dodaj resztę składników. Gotuj na małym ogniu przez 20-25 minut, aż marchewka będzie miękka. Zblenduj zupę, ale nie na gładką masę. Porcję gęstej zupy podaj z bagietką i jak lubisz z startym serem.

Pamiętajcie: „Żale to strata czasu (…).” Zostawcie za sobą wszystko i z uśmiechem wypatrujcie wschodów słońca, które nigdy nie wiadomo co przyniosą.

Soup with tomatoes and red lentils

„Unthinkably good things can happen even late in the game. It’s such a surprise. ” – it’s a small quote from the movie Under the Tuscan Sun. I like the book, but I love the film version. The whole film is full of juicy flavours, olive trees, beautiful stone houses, soft sun rays, purple grapes, music. Hope. Do not you miss such a warmth? I miss such a warmth. Perhaps that is why, from time to time, I stroll through the narrow streets of the small town of Cortona, submerging in the evening the feet in the cold water of the fountain.

Soup ingredients for 3 solid portions:

  • 1 onion diced
  • 1 carrot diced
  • 3/4 cup of red lentils
  • a can of Pelati tomatoes (400 ml)
  • 750 ml of water
  • a heaped teaspoon of sweet pepper
  • 2 teaspoons of wild garlic
  • 1 teaspoon of tomato puree
  • salt
  • freshly ground pepper
  • a pinch of sugar
  • 1 spoon of olive oil
  • baguette

Preparation:

Heat the oil in a pot, add onions. Fry for a while. Then add rest of the ingredients. Cook on low heat for 20-25 minutes, until carrot is soft. Blend the soup, but not on a smooth mass. Serve a portion of thick soup with the baguette and if you like with grated cheese.

Remember: „Regrets are a waste of time (…).” leave everything behind and with a smile look out the sunrises, you never know what they will bring.

Kremowa zupa z czerwonych i pomarańczowych warzyw

Kremowa zupa z czerwonych i pomarańczowych warzyw

For English scroll down. 

Niestety nie umiem robić na drutach… Nie odziedziczyłam magicznych umiejętności po mojej mamie, ani babci. Dziewczyny mają dwie złote ręce jeżeli chodzi o robienie swetrów, kolorowych patchworkowych koców, miękkich szalików i czapek. Babcia jest mistrzem w robieniu ciepłych skarpetek, w których zimą chętnie śpię…Cóż mogę powiedzieć, zrobiłam się strasznym zmarzluchem. Nie wspominając o długich spacerach, po których wracam z różowymi polikami, ale najchętniej zawinęłabym się kocykiem i usiadła przed kominkiem…najlepiej gdzieś pośrodku lasu i w górach…rozmarzyłam się 🙂 Na rozgrzanie dobra jest też zupa krem z czerwonych i pomarańczowych warzyw.

Składniki:

  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 600 ml wody
  • 500 ml passaty pomidorowej/gęstego przecieru pomidorowego
  • 1,5-2 papryki czerwone
  • 2 marchewki
  • szklanka czerwonej soczewicy
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • ¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
  • ½ łyżeczki kurkumy
  • ¼ łyżeczki curry
  • 1/3 łyżeczki imbiru
  • sól i pieprz do smaku
  • domowe małe grzanki
  • drobno zmielone lub posiekane pestki dyni

Wszystkie warzywa pokrój na mniejsze części. W garnku podgrzej oliwę, dodaj cebulę i czosnek. Smaż przez 2-3 minuty. Dodaj warzywa, sos pomidorowy, przecier i wodę. Wymieszaj wszystko i gotuj przez 25-30 minut. Następnie dopraw solą i pieprzem do smaku, dodaj przyprawy. Wymieszaj i gotuj jeszcze przez 5-10 minut. Zblenduj zupę. Porcję kremu podaj z małymi grzankami, szczyptą zmielonych pestek dyni i oliwą z oliwek.

Kremowa zupa z czerwonych i pomarańczowych warzyw

Unfortunately, I can not knit… I didn’t inherit magical abilities from my mother or grandmother. Girls have two gold hands when it comes to making sweaters, colourful patchwork blankets, soft scarves and hats. My grandma is a master in making warm socks, in which I happily sleep during winter time… What can I say, I’m a chilly person. Not to mention long walks, after which I come back with pink cheeks, but I would gladly wrap in a blanket and sit in front of the fireplace… preferably somewhere in the middle of the forest and in the mountains… I think I just daydreamed 🙂 After a long walk very good is creamy soup made of  red and orange vegetables.

Ingredients:

  • 2 tablespoons of olive oil
  • 600 ml of water
  • 500 ml tomato passata / thick tomato puree
  • 1.5-2 red peppers
  • 2 carrots
  • a glass of red lentils
  • 1 onion
  • 2 cloves of garlic
  • 2 teaspoons of tomato concentrate
  • 1/3 teaspoon of cinnamon
  • ¼ teaspoon nutmeg
  • ½ teaspoon of turmeric
  • 1/4 teaspoon curry
  • 1/3 teaspoon of ginger
  • salt and pepper to taste
  • bread croutons
  • finely ground or chopped pumpkin seeds

Preparation:

Cut in small pieces all ingredients. Place in a deep pot olive oil, add onion and garlic, heat it for 2-3 minutes. Then add vegetables, tomato sauce, tomato concentrate and water. MIs everything and boil for 25-30 minutes. After that time season with salt, pepper and add spices. Mix and cook for next 5-10 minutes. Blend everything. Serve soup with bread croutons, a pinch of finely ground pumpkin seeds and olive oil.

Kremowa zupa z czerwonych i pomarańczowych warzyw

Zupa z ciecierzycy | Chickpeas creamy soup

Zupa z ciecierzycy | Chickpeas creamy soup

For English scroll down.

Siedziałam wczoraj wieczorem z Torim na kanapie oglądając przepiękny film o zwierzętach żyjących w lesie. Śledziliśmy lekkie kroki rysia, sarnę, która tarzała się w świeżej trawie, słuchaliśmy dzięcioła, wędrowaliśmy śladami watahy wilków, uczestniczyliśmy w rykowisku, łapaliśmy wiatr jak galopujące konie. Obserwowaliśmy spadające liście, las rozpoczął przygotowania do zimy. Płatki śniegu zaczęły pokrywać gałęzie drzew, później ziemię. Przenieśliśmy się w magiczny, biały świat. Spokojny krajobraz….nagle lekko poruszył się śnieg, a po chwili z zaspy śnieżnej wygrzebał się wilk. Śniegi zaczęły topnieć, pierwsze kwiaty wyciągały się do promieni słońca, polany pokryła świeża, pachnąca trawa, las zazielenił się. Przyszła wiosna, potem lato i znowu jesień, zima. Cztery pory roku tętniącego życiem lasu.

Tori ruszał uszami na każdy dźwięk wydobywający się z telewizora. Sam chciałby skradać tajemniczymi ścieżkami lasu. Wiecie co, zgłodniałam po tej podróży i chyba nie tylko ja. Razem z psem powędrowaliśmy kuchni. Tori dostał miskę z jedzeniem, a ja nastawiłam zupę z ciecierzycy.

Zupa z ciecierzycy | Chickpeas creamy soup Zupa z ciecierzycy | Chickpeas creamy soupSkładniki:

  • 400 gramów ciecierzycy w zalewie (netto)
  • 750 ml bulionu1 cebula (pokrojoną w kostkę)
  • 1 ząbek czosnku (rozgnieciony)
  • łyżka tymianku zielonego
  • 1/4 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • sok z połowy cytryny
  • łyżeczka sezamu
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

Na oliwie podsmażamy cebulę i czosnek, zalewamy bulionem, dodajemy odsączoną ciecierzycę, tymianek, kmin rzymski. Gotujemy przez 10 minut. Następnie dodajemy sok z połowy cytryny, doprawiamy solą i pieprzem do smaku, zostawiamy na małym ogniu jeszcze przez ok. 5-7 minut. Blendujemy zupę na krem, podajemy posypaną sezamem i tymiankiem.

 

Zupa z ciecierzycy | Chickpeas creamy soup Zupa z ciecierzycy | Chickpeas creamy soupI saw last night with Tori on the couch watching a beautiful movie about animals living in the woods. We followed lighter steps of the lynx, roe rolling in the fresh grass, we followed wolf pack marks, listned to the deer rut and were catching the wind like galloping horses. We watched falling leaves, the forest began to prepare for the winter. Snowflakes began to cover the branches of trees, then the ground. We moved into a magical, white world. Quiet landscape …. suddenly snow moved slightly, and after a moment oa wolf ferret out the snowdrift. The snow began to melt, the first flowers reached the sun,glades were with fresh grass, the forest was green. It came spring, then summer and again autumn, winter. Four seasons of the forest pulsing with life.
Tori moved his ears when he heared sounds coming out of the TV. He would like to prowl mysterious trails of the forest. You know what, I hungered after this trip and probably not only me. Together with the dog we went to the kitchen. Tori got a bowl of food and I set up a chickpeas soup.

Ingredients:

  • 400 grams of pickled chickpeas (netto)
  • 750 ml bouillon
  • 1 onion chopped
  • 1 clove of garlic crushed
  • 1 spoon of green thyme
  • 1/4 teaspoon of ground cumin
  • juice of half a lemon
  • 1 teaspoon of sesame seeds
  • olive oil
  • salt
  • pepper

Preperation:

Pour olive oil to a pot, fry onion and garlic, add bouillon, cheakpeas, thyme, cumin. Cook for 10 minutes. Then add the juice of half a lemon, season with salt and pepper to taste, leave on low heat for about 5-7 minutes. Blend soup for the cream, sprinkle with sesame and thyme.

Zupa z ciecierzycy | Chickpeas creamy soup Zupa z ciecierzycy | Chickpeas creamy soup

 

Red Lentil Soup with Coconut Milk

Red Lentil Soup with Coconut Milk

For English scroll down.

Weekend za nami, prawie. Jak Wam minęło dwudniowe lenistwo? Pewnie tak samo jak u mnie, jest w sferze marzeń. Może w następnym tygodniu. Wolne dni mijają najszybciej, dlatego zapraszam Was dzisiaj na szybką zupę z czerwonej soczewicy i mleczkiem kokosowym.

Red Lentil soup with coconut milkRed Lentil soup with coconut milkSkładniki:

  • 1,5 l bulionu
  • 400 g czerwonej soczewicy
  • puszka mleczka kokosowego
  • 1,5 łyżeczki czerwonej pasty curry
  • 0,5 łyżeczki mielonej trawy cytrynowej
  • 0,5 łyżeczki ziaren kolendry
  • 2 cm świeżo tartego imbiru (opcjonalnie 0,5 łyżeczki mielonego)
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

Zagotuj bulion, wsyp soczewicę. Gotuj przez 10-15 minut od czasu do czasu mieszając. Następnie dodaj pastę curry, trawę cytrynową, ziarna kolendry, imbir, puszkę mleka kokosowego. Wymieszaj. Dopraw solą i pieprzem do smaku. Gotuj przez ok 10 min, aż połączą się smaki. Zblenduj.

Podawaj zupę z cebulą dymką, papryczką chili, szczypiorkiem i kilkoma kroplami sosu sojowego.

Red Lentil soup with coconut milkRed Lentil soup with coconut milkJeżeli lubisz możesz dodać makaronu ryżowego. Pycha!

Weekend is almost over. How was your free weekend? I’m sure it was very like my, in a sphere of dreams. Maybe next week. Free days always pass so quickly, that is way I invite you for fast red lentil soup with cocount milk.

Ingredients:

  • 1,5 l bullion
  • 400 g red lentils
  • can of coconut milk
  • 1,5 teaspoon of red curry
  • 0,5 teaspoon of minced lemongrass
  • 0,5 tsp of coriander seeds
  • 2 cm freshly grated ginger (optional 0,5 teaspoon of minced)
  • salt
  • pepper

Preparation:

Boil the bullion, pour the lentils. Cook for 10-15 minutes, stirring occasionally. Then add the curry paste, lemon grass, coriander seeds, ginger and a can of coconut milk. Mix. Season with salt and pepper to taste. Cook for about 10 minutes until flavours come together. Blend.

Serve the soup with spring onion, chili pepper, chives and a few drops of soy sauce. It makes all the difference.

If you like you can add rice pasta. Yummy!

Red Lentil soup with coconut milkRed Lentil soup with coconut milk